Paula Gorycka to zawodniczka,
która startuje w mtb, na szosie i w kolarstwie przełajowym.
Urodziła się piątego listopada 1990 roku w Krakowie. Już od dnia narodzin
wiedziała, czego chce i zawsze stawiała na swoim. Jest wielokrotną medalistką Mistrzostw Polski.
Dwukrotnie zdobyła brązowy medal mistrzostw świata w kategorii do lat 23, w 2010 i 2012 roku.
Na swoim koncie ma też srebrny medal mistrzostw Europy w kategorii do lat 23, wywalczony w 2012 roku.
Brała udział w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012. Jest absolwentką studiów magisterskich z fizjoterapii.

  •  
    Dziewczyny lubią brąz W Jeleniej Górze odbyły się pierwsze mistrzostwa Polski w short tracku. Chciałam walczyć o medal, ale wiedziałam, że w tej konkurencji równie dobrze mogę dojechać nawet na siódmej pozycji czytaj więcej
  •  
    Raz na wozie, raz pod wozem Na mistrzostwach świata organizatorzy nie zaskoczyli i po raz kolejny zmienili przebieg rundy. Jej pierwsza część była niczym kolarski małpi gaj – góra, dół, lewo, prawo, korzeń, kamień, jump. Wszystko bardzo dynamiczne, zmienne, nie pozwalające na złapanie rytmu czytaj więcej
  •  
    Praca popłaca Po trzech latach obecności na Mazurach, mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim wróciły w góry. W tym roku odbyły się w Boguszowie Gorcach. Celowałam w podium, ale wcale nie byłam go pewna czytaj więcej
  •  
    Powrót do walki Czas pomiędzy Pucharem Świata w Czechach, a kolejnym z tej serii wyścigiem w Austrii minął mi szybko. Bez zawodów, z koncentracją na codziennych zadaniach treningowych i radością z drobnych, pozytywnych znaków od organizmu, miał przynieść efekt już w czerwcu czytaj więcej
  •  
    Koronawirus dopadł i mnie Po powrocie z Turcji – wyjeździe zorganizowanym dzięki połączeniu sił przez Strüby-BiXS Team oraz Polski Związek Kolarski – miałam kilka luźniejszych dni, aby zregenerować się po siedmiu startach. Po nich kontynuowałam przygotowania do sezonu. Początkowy plan startowy został szybko zrewidowany przez dynamicznie zmieniającą się sytuację – kolejne zawody odwoływano lub zmieniano ich datę czytaj więcej
  •  
    Kampania turecka Chyba wszyscy mieli nadzieję, że sezon 2021 będzie bardziej przypominał wszystkie dotychczasowe lata, a mniej swojego poprzednika. Zaczęło się jednak od odwołania lub przeniesienia wielu wyścigów. W planowaniu wyjazdów na zgrupowania czy zawody priorytetem stało się to, czy wrócimy do domu i czy nie będziemy zmuszeni do odbycia kwarantanny. Ot, po prostu nowe realia w sporcie czytaj więcej
  •  
    Sezon 2020 Kolejny sezon dobiegł końca. Ten był jednak szczególny. Miał być rokiem olimpijskim, znowu miało być dużo startów, a jak się skończyło wszyscy wiemy. Czy mogę powiedzieć, że kolarsko to był dobry rok? Nie. Czy powiem, że sezon był do bani? Nie. Ten rok był bardzo zmienny i dostarczył mi wielu wrażeń czytaj więcej
  •  
    Sezon zamknięty w dziewiętnastu dniach W tym roku czekaliśmy, czekaliśmy i w końcu się doczekaliśmy. Na przełomie września i października odbyły się dwa Puchary Świata. W ciągu sześciu dni mogliśmy wystartować aż cztery razy. Było intensywnie, pogoda się zmieniała, ale wreszcie przypomnieliśmy sobie jak to jest ścigać się na najwyższym poziomie. Ktoś powiedział, że jeśli w tym roku Puchar Świata ma zawitać tylko w jedno miejsce, to musi to być Nove Mesto. czytaj więcej
  •  
    Spartańskie wyścigi Nareszcie wróciliśmy do ścigania! Okres pandemii z pewnością był dla wielu osób ciężkim czasem. Dla mnie stał się jednak możliwością spokojnego przejścia przez wiosnę i wykonania dobrego treningu czytaj więcej
  •  
    Salamina na plus Tak jak przed rokiem luty oznaczał dla mnie „misję Salamina”. Efekt okazał się lepszy niż w poprzednim sezonie, podobnie jak ogólne samopoczucie. Z Grecji wyjechałam ze 170 punktami do rankingu indywidualnego i olimpijskiego. Jak więc było na Salaminie?   czytaj więcej